Właśnie zakończyły się jazdy prasowe na Torze Jastrząb podczas których Hyundai Motor Poland pokazywał całą gamę swoich modeli. Główną gwiazdą wydarzenia był flagowy sportowy elektryk – IONIQ 6 N udostępniony do testów na torze i na stanowisku do nauki driftu. Oprócz niego można było przetestować samochody hybrydowe i elektryczne. Oto skrót tego wydarzenia.
Materiał prasowy
IONIQ 6 N – 650 torowych koni
Na terenie Autodromu Jastrząb odbyły się pierwsze otwarte dla mediów próby sportowe modelu IONIQ 6 N. W wykorzystaniu ogromnej mocy znacząco pomagał napęd na cztery koła i dużo niżej położony środek ciężkości niż w przypadku modelu IONIQ 5 N. Nasz najnowszy sportowy sedan doskonale radził sobie na krętej nitce toru i okazał się zaskakująco przewidywalny. Konstruktorom udało się utrzymać masę w granicach rozsądku. Mimo niemal 5 metrów długości i dużego akumulatora trakcyjnego o pojemności 84 kWh, konstruktorom udało utrzymać masę pojazdu w rozsądnych granicach, biorąc poprawkę na fakt, że jest to pojazd elektryczny (ok. 2170 kg). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 3,2 s, a prędkość maksymalna wynosi aż 257 km/h. Na tylnej klapie zamontowano ogromny spojler. Czy spełnia on tylko rolę ozdobną? Ależ skąd. Przy wyższych prędkościach generuje docisk tylnej osi przekraczający 200 kg. 6N stanowi zaawansowaną odmianę modelu IONIQ 6. Modyfikacje objęły nie tylko zastosowanie mocniejszych silników. Wóz dostał wzmocnione i usztywnione nadwozie, sportowe zawieszenie i układ hamulcowy. Do tego oczywiście system zarządzania temperaturą akumulatora, szereg genialnych funkcji elektronicznych w tym symulacja skrzyni biegów, czy drift mode. To wszystko w cenie od 323 700 zł w ramach której otrzymuje się praktycznie maksymalnie wyposażoną odmianę.
Drift, slalom i test Stewarta
Do dyspozycji mediów był też najnowszy IONIQ 6 – bez literki „N” na końcu – po dużym optycznym i technologicznym facelifcie. Model jest dostępny w wersji AWD i RWD. Ponieważ do dyspozycji mieliśmy tę drugą wersję, trafiła ona na płytę poślizgową, gdzie można było poćwiczyć jazdę bokiem. Miło i legalnie. W innym miejscu można było spróbować swoich sił podczas testu Stewarta, podczas którego nie opłaca się brać zakrętów zbyt gwałtownie. Ten test był przeprowadzany na „przeboju flotowym” jakim jest model i30 hatchback. Slalom między pachołkami trzeba było pokonać miejskim modelem INSTER. I tu niespodzianka – choć długość modelu wynosi jedynie 382 cm, to jego rozstaw osi wynosi 258 cm, czyli tyle co w samochodach o pół metra dłuższych. Należało wziąć tę korektę pod uwagę, bo każde potrącenie pachołka oznaczało doliczenie kilku karnych sekund.
Jazdy plenerowe
Hyundai podchodzi do elektryfikacji w przemyślany sposób. Z jednej strony w ofercie znajdziemy modele EV we wszelkich odmianach i konfiguracjach. Z drugiej zaś Hyundai nie zapomina o samochodach spalinowych, w tym o hybrydach HEV i PHEV. Do dyspozycji gości był zarówno miejski INSTER (382 cm) jak i IONIQ 9 (506 cm). Nie mogło także zabraknąć bestsellerowego TUCSON-a i SANTA FE. Nasza marka nadal nie rezygnuje z hybryd i silników spalinowych, a najbliższych kilka premier będzie miało pod maską silniki benzynowe, także z komponentem hybrydowym.